Pierwsze urodziny Kingpina

Miałam ten post dodać już na początku tygodnia ale tak wyszło, że nie dodałam. Hungarystyka niestety zobowiązuje ale nie o tym chciałam dzisiaj napisać.

Ostatnio jeden z lepszych Polskich browarów – browar Kingpin obchodził swoje pierwsze urodziny. Cała impreza wystartowała w Warszawie po to aby następnego dnia udać się do Poznania i tam zakończyć cały event. Z oczywistych względów pojawiłam się tylko na drugiej części całej biesiady co nie zmienia faktu, iż bawiliśmy się wybornie. Mam kilka zastrzeżeń co do wyboru lokalu (jeżeli chłop zbierający talerze i szkła to czyta – chciałam skończyć tego prosiaka, którego miałam na talerzu! nikomu nie można tak bezkarnie zabierać jedzenia, a w szczególności mięsa) aczkolwiek nie ma wielu rzeczy, do których mogłabym się przyczepić.

Skoro już wyjawiłam sekret to tak – był pieczony prosiak. Jednakowoż nie poszłam do Stopy po to aby jeść, poszłam tam aby spróbować premierowego Turbo Geezera leżakowanego w beczce po bourbonie z malinami oraz bez malin. Wersja bez malin zeszła w… 15 minut i przez moje stylowe spóźnienie spróbowałam tylko wersji z malinami. Mocne, alkoholowe (trochę jak malinówka) i ekstremalnie pijalne piwo. Jeżeli nie zdążyliście spróbować to żałujcie, a jeżeli nawet nie ruszyliście się z domu do pubu to oznacza, iż jesteście przeciwnikami dobrego piwa.

Reasumując, było dobrze.


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wzruszeniom nie było końca 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s